Wesele Karoliny i Artura w sali Cristal w Gospodarzu i niespodziewana sesja plenerowa

Wesele Karoliny i Artura w sali Cristal w Gospodarzu.

Wesele Karoliny i Artura w sali Cristal w Gospodarzu. Uwielbiam takie historie, które choć początkowo wydają się dość zwyczajne, to z czasem przybierają zupełnie niespodziewany obrót. Taka też właśnie jest historia sesji fotograficznej ze ślubu i wesela Karoliny i Artura, a także ich sesji plenerowej, która jak się okazało, wzbudziła niemałe zainteresowanie nie tylko wśród młodej pary. Zacznijmy jednak od samego początku.

Z Karoliną i Arturem spotkałem się po raz pierwszy dopiero na tydzień przed ich ślubem. Przedtem wszystkie sprawy formalne w związku z panującą na świecie pandemiczną sytuacją udało nam się zorganizować na odległość w trybie online. Nie mogłem się jednak doczekać, żeby wreszcie móc ich poznać na żywo i spotkać się z nimi twarzą w twarz. Na kilka dni przed uroczystością udało nam się umówić na kawę i na spokojnie omówić przebieg całego ślubu i wesela. Początkowo plan był taki, żebym zrealizował dla nich właśnie sesję reportażową z ich najważniejszego dnia. Na tym się jednak nie skończyło…

Rodzinne przygotowania

Karolina pochodzi z Pabianic, a Artur z Głowna, ale żeby nie wprowadzać zamieszania spowodowanego dużą odległością między nimi, zdecydowali, że przygotowania obojga odbędą się w domu rodzinnym panny młodej. Na ich zaproszenie przyjechałem nieco wcześniej niż zazwyczaj, by móc jeszcze trochę porozmawiać, poznać innych domowników, ale także spróbować mistrzowskiego bigosu przygotowanego przez tatę Karoliny. Muszę przyznać, że był to jeden z najlepszych, jakie miałem okazję jeść w swoim życiu  Później rozpoczęły się już tradycyjne przygotowania.

Sakramentalne „tak”

Ślub Karoliny i Artura odbył się w kościele w Parafii Miłosierdzia Bożego w Pabianicach. Sam kościół jest bardzo przestronny, więc udało mi się uchwycić wiele ciekawych, różnorodnych kadrów. Delikatne uśmiechy młodej pary, ale i powagę podczas składania przysięgi małżeńskiej, pierwsze zdjęcie już z obrączkami na dłoniach – to tylko niektóre ze scen, jakie uwieczniłem.

Jako fotografa cieszyło mnie także wyjątkowe światło, które padało w kościele w okolicach ławek. Wiedziałem, że muszę to jak najlepiej wykorzystać. W konsekwencji powstało więc kilka urokliwych zdjęć podczas wychodzenia pary młodej z kościoła – oni w centrum uwagi, otuleni ciepłym światłem słonecznym, dokoła lekki półmrok, a w nim zgromadzeni goście.

Wesele w sali Cristal w Gospodarzu

Przyjęcie weselne Karoliny i Artura odbyło się w sali Cristal w miejscowości Gospodarz. Nowożeńcy zostali powitani chlebem i solą, następnie goście odśpiewali tradycyjne „gorzko, gorzko”, a później wszyscy ruszyli na parkiet i zabawa rozpoczęła się na całego. O świetną oprawę muzyczną zadbał zespół New Wizard z Pabianic.

Przyjaciele Karoliny i Artura postanowili przygotować dla nich niezwykłą niespodziankę. W trakcie wesela poprosili wszystkich gości o wyjście na chwilę na zewnątrz, zasłonili oczy młodej parze i wyprowadzili ją na dwór, a następnie włączyli pokaz slajdów przedstawiający ich wspólne zdjęcia z dzieciństwa. Wszyscy mogli zobaczyć fotografie przedstawiające ich przygody z najmłodszych lat, wakacyjne wyjazdy i wyprawy, a państwo młodzi odbyli sentymentalną podróż w przeszłość. Podczas tej prezentacji nie zabrakło wzruszeń, radosnych śmiechów i wielu innych, pięknych emocji.

Karolina i Artur nie zdecydowali się na zorganizowanie oczepin, ale o północy zaprosili gości na poczęstunek tortem, który odbył się na dworze w otoczeniu świetlistych rac. Później znów wszyscy wrócili na parkiet sali Cristal w Gospodarzu, gdzie bawili się jeszcze wiele godzin.

Spontaniczny ślubny plener

Początkowo umówiłem się z Karoliną i Arturem, że wykonam dla nich zdjęcia tylko podczas ślubu i wesela – nie rozmawialiśmy o sesji plenerowej. Na tyle dobrze nam się współpracowało, że para zmieniła jednak zdanie i finalnie ruszyliśmy wspólnie w plener, który odbył się w parku obok Pałacu w Pstrokoniach nieopodal Zduńskiej Woli.

Podczas sesji świetnie się dogadywaliśmy i wszyscy byli w dobrych humorach. Udało nam się zrobić mnóstwo zdjęć – zarówno klasycznym aparatem, jak i z drona. Na fotografiach starałem się uchwycić niesamowity klimat tego miejsca i emocje, jakie widać było gołym okiem na twarzach pary młodej.

Jedno ze zdjęć – kadr z lotu ptaka, który przedstawia Karolinę leżącą na złamanym drzewie wśród magicznej wręcz natury – zostało docenione nie tylko przez parę młodą, ale także przez portal zrzeszający fotografów ślubnych z całego świata – www.mywed.com. Zdjęcie zostało umieszczone w trzech prestiżowych galeriach – „najlepsze w roku”, „najlepsze w tygodniu” oraz „wybór redaktorów”. To dla mnie ogromny powód do dumy.

Nie udałoby się to jednak, gdyby nie świetna współpraca z Karoliną i Arturem, którzy do sesji podeszli w świetnych nastrojach i potraktowali ją jako przygodę, którą z chęcią będą wspominać. To ich podejście było kluczowe, a mnie najbardziej cieszy fakt, że są zadowoleni z efektów, jakie udało nam się uzyskać.

Karolino, Arturze – życzę Wam wszystkiego dobrego i również dziękuję za tak miło spędzony czas!

Podobają Ci się moje zdjęcia? Napisz do mnie

Leave a Reply