Reportaż z Chrztu Świętego – od rodzinnych przygotowań, przez uroczystość w kościele w Siedlątkowie, aż po przyjęcie w Dworku za Lasem.
hrzest Święty to jeden z tych rodzinnych dni, w których bardzo wiele dzieje się jednocześnie. Jest uroczysta chwila w kościele, spotkanie najbliższej rodziny, pierwsze wspólne fotografie, ale też mnóstwo małych, zupełnie niepozornych momentów, które często dopiero po latach nabierają szczególnego znaczenia. Reportaż z Chrztu Świętego Zosi rozpoczął się jeszcze w domu. To właśnie tam, zanim cała rodzina ruszyła do kościoła, był czas na spokojne przygotowania i pierwsze zdjęcia.
Chrzest Święty w Siedlątkowie
Po przygotowaniach przyszedł czas na najważniejszą część dnia – Chrzest Święty w kościele w Siedlątkowie. Podczas fotografowania takich uroczystości szczególnie lubię obserwować to, co dzieje się trochę obok głównego wydarzenia. Spojrzenie rodziców, skupienie chrzestnych, reakcje najbliższych czy drobne gesty, które trwają zaledwie kilka sekund. To właśnie takie momenty pozwalają później spojrzeć na zdjęcia nie tylko jak na zapis samej uroczystości, ale jak na prawdziwą historię tego dnia. W czasie Chrztu Świętego szczególne znaczenie mają oczywiście najważniejsze momenty liturgii – przygotowanie dziecka do chrztu, błogosławieństwo, polanie główki wodą, zapalenie świecy czy gesty rodziców i chrzestnych. Ale równie ważne są dla mnie emocje. Czasami to właśnie jedno spojrzenie taty na dziecko albo uśmiech mamy mówi więcej niż najbardziej formalne zdjęcie.
Rodzinne spotkanie w Dworku za Lasem we Włyniu
Po uroczystości w kościele rodzina udała się na przyjęcie do Dworku za Lasem we Włyniu. To miejsce bardzo dobrze pasuje do rodzinnych uroczystości. Dworek znajduje się w otoczeniu zieleni, a sam obiekt organizuje różnego rodzaju uroczystości rodzinne, w tym chrzciny. Dla fotografa takie miejsce daje również sporo możliwości. Oprócz zdjęć przy stole można spokojnie obserwować rodzinę podczas rozmów, spotkań i zabawy dzieci. I właśnie takich naturalnych momentów staram się szukać najbardziej.
Nie tylko pozowane zdjęcia
Podczas rodzinnych uroczystości oczywiście nie może zabraknąć wspólnych, pamiątkowych zdjęć rodziców, chrzestnych, dziadków czy całej rodziny. Ale reportaż z chrztu to dla mnie coś więcej niż ustawienie wszystkich przed aparatem. Lubię momenty, których często nie zauważamy w trakcie uroczystości. Dziecko zaczyna się śmiać, starsze rodzeństwo próbuje je zabawić, dziadek bierze wnuczkę na ręce, mama poprawia ubranko, a tata pochyla się nad dzieckiem. To krótkie chwile, które pojawiają się naturalnie i trwają czasami tylko kilka sekund. I właśnie wtedy najbardziej lubię mieć aparat w ręku.
Chrzest Święty Zosi – Siedlątków, Włyń i Dworek za Lasem
Ten reportaż był piękną rodzinną historią – od spokojnych przygotowań w domu, przez Chrzest Święty w Siedlątkowie, aż po rodzinne spotkanie i przyjęcie w Dworku za Lasem we Włyniu. Kilka godzin, wiele emocji i mnóstwo drobnych chwil, które warto zachować. Bo fotografia z takich dni nie musi tylko pokazywać, jak wyglądała uroczystość. Powinna pozwolić po latach przypomnieć sobie, jak się wtedy czuliśmy.








































